Friday, 31 January 2014

Uwazaj na slowa

Chociaz nie wiem jak bardzo bym sie starala zeby byc prawie idealna mama, sa dni ze zmeczenie bierze gore, ze pod wplywem emocji mowie to czego wcale nie chcialabym powiedziec. Czesto placze do poduszki i nie potrafie znalezc wytlumaczenia swojego zachowania. czuje sie winna, niedobra. Jestem taka jak moja mama - dokladnie taka jaka byc nie chcialam...
Po dlugim, ciezkim dniu, pelnym wrzaskow, "wojen" pomiedzy dziecmi, udawaniem ze mnie nie slysza, robieniem mi na zlosc zerwalam sie sofy i krzyknelam - nie mam juz sily, najchetniej bym wyszla i nie wrocila!!! Istny dom wariatow!!!
Po kilku dniach moj syn (4L)  mowi - wyjde z domu i nie wroce bo jestes wariatem, wszyscy jestescie!!!
Slowa wypowiadane w strone dziecka wracaja do nas jak bumerang. Trzeba byc bardzo ostroznym bo mozna oberwac ze zdwojona sila.

Monday, 27 January 2014

Poniedzialek

Dlaczego nie lubicie poniedzialkow??
Ja je wrecz ubostwiam!!! Kocham tez wtorek i srode, czwartek i piatek. Chociaz piatek juz mniej bo to zapowiedz weekendu.
To czas kiedy chlopcy ida do szkoly, do przedszkola, to czas kiedy klade moja malizne do lozeczka na popoludniowa drzemke a jaaaaa spokojnie nastawiam wode, robie kawe, biore cos pysznego bo bez tego kawa nie smakuje a ze nie pale to nie moge po prostu powiedziec "kawa, papieros i noga na noge""
Siadam na sofie i jem. Jem dostojnie, pomalu, gryze i zuje zanim polkne - w obecnosci dzieci przeskakuje moment zucia, nikt mi nie wyrywa z reki mojego smakolyka. Pije kawe, kawa z kubka trafia do mojej buzi - nigdzie indziej. Nie rozlewam jej na stol, na sofe czy sama na siebie bo nie ma nikogo kto moglby mnie popchnac. "Jestem zeglarzem i perfekcyjnie panuje nad swoja lajba". To jeden z niewielu momentow kiedy czuje ze w 100% panuje nad swoim zyciem ;)

Thursday, 23 January 2014

MotywacyjNIE

- Wow mamusiu cwicz cwicz, ekstra Ci to idzie. Wygladasz jak ta pani z telewizji!!!
Podobno dzieci zawsze mowia prawde no wiec skoro ja w jego oczach, przy dwudziestokilowej nadwadze wygladam na instruktorke fitness to ja sie pytam po co ja sie tak katuje?!? ;D
Spocona, zdyszana wypowiedzialam - dziekuje kochanie, jestes wielki.
- Nie mamusiu - odpowiedzial - jeszcze jestem maly ale rosne :)






Wednesday, 22 January 2014

Zebowa wrozka

- Mamusiu jak sie wyrywa zeby??
- Kiedy przyjdzie czas, zeby zaczynaja sie ruszac a poniewaz sa malenkie wiec latwo je wyrwac albo palcami albo nitka albo z pomoca dentysty.
- A czy mozesz mi dac nitke albo zabrac mnie do dentysty??
- Dlaczego kochanie, przeciez.masz ladne zeby, zdrowe i zaden sie nie rusza.
- Bo potrzebuje pieniadze a w bajce mowili ze jak mi wypadnie zab to mam go wlozyc pod poduszke a w nocy przyjdzie zebowa wrozka, zabierze zeba I da pieniadze

Zaczynam watpic w edukacyjny przekaz bajek i zastanawiam sie czy nie lepiej wlaczyc mu horror "tooth fairy" - moze to wybije mu z glowy robienie biznesu na zebach ;)

Monday, 20 January 2014

A wlasnie ze nie

Dojechalismy do sklepu. Z potem na czole, z predkoscia chodziarza olimpijczyka, wypatrujac z oddali sokolim wzrokiem interesujace mnie produkty przelecialam przez supermarket.
Udalo sie. Misja zakonczona sukcesem, mozemy wracac do domu ale przy okazji zakupu owocow moj syn "dal mi lekcje"
- Mamusiu skad sie biora banany??
- Banany kochanie rosna na drzeweach w krajach gdzie jest baaaardzo cieplo.
- A wlasnie ze nie, Ty nic nie wiesz mamusiu, banany pochodza od malp :D

Sunday, 19 January 2014

Wyprawa

Zakupy z dziecmi to jak wyprawa na Mount Everest - mozliwa ale trudna. Pozornie latwe czynnosci jak wlozenie kurtki, zasuniecie zamka i wlozenie butow wydaja sie prawie niemozliwe do wykonania i kiedy juz mysle - dobra, wszystko gotowe, wychodzimy, katem oka widze ze moja najmlodsza pociecha stoi znowu rozebrana o.O
- Chodz kochanie, szybciutko, wkaldaj kurtke wychodzimy, gdzie jestes, mamusia idzie PA PA, otwieram drzwi, zobacz ide, idziesz ze mna??
 Z pokoju wysuwa sie mala glowa i wesolym glosem mowi PAPA i znika.
Aaaaaa juz 20 minut minelo!!!. Sciagam kurtke bo mi za goraco, ubieram mala, wkladam kurtke, licze dzieci - ufff udalo, jestesmy w drodze do sklepu.
Takze kochany singlu, kobieto bezdzietna, mezczyzno - ciesz sie najmniejsza rzecza bo kiedy dziecko pojawi sie na swiecie nawet ta najprostsza rzecz stanie sie skomplikowana ;)
Rodzicu - kiedys bedzie lepiej - mam  nadzieje ;)

Cierpliwosc

Wkroczylam w "ere 101 pytan na sekunde" i kiedy mysle - Tak!!!! To jest to, to jest ta odpowiedz, ta idealna ktora zamyka sprawe. Nie ma mozliwosci zeby zadac jeszcze jedno pytanie bo przeciez wszystko jest jasne!!!! Jestem genialna!!!
I kiedy tak sie dowartosciowuje w myslach, podskakuje w wyobrazni z radosci ze odwalilam kawal dobrej roboty, moj syn podchodzi I pyta - a dlaczego mamusiu??? o.O


Friday, 17 January 2014

Kompleks mamy

- Mamusiu masz duzy brzuch prawda??
- No mam niestety
- Nie martw sie - tatus tez ma duzy :D

Czyzby az tak byl widoczny?? Przeciez nosze luzne ubrania!!!. Moze czas pomyslec nad cwiczeniami, albo potancze w ciagu dnia np gotujac obiad??
Nie, ja przeciez nie gotuje, robi to moj maz - on moze miec wiec duzy brzuch a ja?? A ja poki co przejze strony klinik oferujacych liposukcje
Kochanie!!! czy mozesz wziasc nadgodziny - chyba znalazlam sposob na pozbycie sie swoich kompleksow ;)

Ktora godzina??

Zapytalam kiedys mamy
- mamo dlaczego uderzylas mnie w glowe kiedy nie wiedzialam ktora godzina podczas nauki czasu na zegarze ktory zrobilam w przedszkolu??
- Bo myslalam ze jak Ci walne w glowe to zaskoczysz - odpowiedziala mama
- I co zaskoczylam??
- Oczywiscie, od razu znalas odpowiedz
Czasem mysle - boze, moze jak trzepne jednemu z drugim zamiast tlumaczyc to zaskocza?? Po czym nasuwa sie mysl hmmm nieee, lepiej nie. Wczoraj mlody przyniosl ulotke z przedszkola - "jak mama Cie bije to powiedz nam, znajdziemy Ci nowa"
Ze tez za moich czasow nie rozdawali takich ulotek ;)

Thursday, 16 January 2014

Bo chce...

Jak bede dorosla to chce miec przystojnego meza, dobrego I bogatego. Slub jak z bajki - ja w czerwonej sukni - tak w czerwonej a ze to bylo lata temu wiec wzbudzalo kontrowersje pomimo tego ze bylo to tylko marzenie. Tak wiec na czym skonczylam?? Na slubie. Podroz poslubna do cieplych krajow - gdziekolwiek tam gdzie swieci slonce no i 2 dzieci!!! Musowo. Najpierw chlopczyk a 2 lata pozniej dziewczynka. Nie odwrotnie. I milion postanowien spisanych na kartce przy swiadku w role ktorego wcielil sie moj kuzyn - przysiegam ze bede lepsza mama niz moja, bede super, bede przyjaciolka a moje dzieci beda mowily do mnie po imieniu.
Bum!!! A coz to?? - To ja rzeczywistosc!!!
I wtedy sie obudzilam.
Pierwszy zwiazek sie rozpadl - on byl tylko przystojny ale mam syna tak jak sobie wymarzylam.
Z cieplych krajow mam obecnego meza, na slubie bylo 5 osob a czerwone mialam spodnie. Mam tez kolejnego chlopca I dziewczynke takze to juz 3 a przeciez nie tak mialo byc.
Jestem mama - codziennie popelniam bledy I znajduje usparawiedliwienie. Nie jestem idealna. Nie jestem jak z opisu na kartce...