Czy to znaczy ze jesli kobieta urodzi wczesniej lub pozniej to juz tego szczescia nie zazna??
Tak wiec skonczylam te studia na ktore wcale nie chcialam isc, jak kon z klapkami na oczach pozwolilam soba kierowac. Zaszlam w ciaze chociaz jak na to dzisiaj patrze wcale nie bylam na nia gotowa, urodzilam miesiac przed 25tymi urodzinami. Ufff - jest, zmiescilam sie w normie.
Nie znalazlam pracy, nie zaznalam szczescia u boku wieloletniego partnera, moje zycie leglo w gruzach. Ale dlaczego - przeciez, no przeciez wszystko zrobilam zeby bylo jak trzeba.
7 lat pozniej urodzilam kolejne dziecko - booooosz toz to nie przystoi. No stara baba z wozkiem - a normy?? A normy to o "dupe rozczas" a powiem wiecej 10 lat pozniej znowu urodzilam to dopiero bulwers i stwierdzam ze nie ma idealnego wieku na to zeby miec dziecko. Zeby zdecydowac sie na maciezynstwo trzeba byc w pelni swiadomym tego jakie za soba zmiany niesie bez wzgledu na to czy jestes nastolatka czy dojzala kobieta.
No comments:
Post a Comment